Zastalowcy! MAMY TOOOOOOOOOOOOOOOO! Po pięciu latach przerwy ORLEN Zastal wraca do strefy medalowej ORLEN Basket Ligi!!! Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego pokonali King Szczecin w meczu numer 4, 86:80.
1. Punktowali
ORLEN Zastal Zielona Góra:
Andy Mazurczak 23, Jakub Szumert 23, Patrick Carier 10, Conley Garrison 9, Filip Matczak 8, Phil Fayne 6, Jayvon Maughmer 5, Krzysztof Sulima 2, Miłosz Majewski 0, Marcin Woroniecki 0.
King Szczecin:
Noah Freidel 25, Tomasz Gielo 16, Jeremy Roach 9, Przemysław Żołnierewicz 9, Jovan Novak 8, Anthony Roberts 7, Ondrej Hustak 3, Nemanja Popović 2, Mateusz Kostrzewski 1, Jakub Ucieszyński 0.
2. Wypowiedzi pomeczowe
Tomasz Gielo: Na starcie ogromne gratulacje dla Zastalu. Uważam, że zasłużenie pokonali nas w tej serii - pokazali naprawdę ogromną ambicję i energię. Wydaje mi się, że dzisiaj byliśmy dość blisko, ale nie potrafiliśmy znaleźć na to odpowiedzi. Ciężko na gorąco ocenić, bo nie ukrywam, że jest to jedna z najboleśniejszych porażek w mojej karierze, ale taki jest sport. Nie możemy zapominać o dobrej pracy, którą wykonaliśmy przez osiem miesięcy - byliśmy drugą drużyną po rundzie zasadniczej, uważam to za duży sukces. Trzeba trochę odsapnąć, ale mam nadzieję, że nie raz się tutaj znajdziemy, lecz w lepszych okolicznościach.
Maciej Majcherek: Wielkie gratulacje dla Zastalu. Muszę przyznać, że byli w tej serii lepszym zespołem niż my - w każdym meczu znajdywali zawodnika, który dawał coś extra. Według mnie zagraliśmy dzisiaj jedno z lepszych spotkań w całej serii, walczyliśmy i bardzo nam na tym zależało. Chciałbym podziękować moim chłopakom za cały sezon, porażka bardzo boli, gdyż mieliśmy znaczne większe apetyty po regularnym sezonie. Ciężka porażka, wyciągniemy dużo nauki na przyszłość. Gratuluję całej drużyny i sztabowi za sezon regularny - trzeba kontynuować ten kierunek i mam nadzieję, że w następnym sezonie będziemy walczyć ponownie o najwyższe cele.
Andy Mazurczak: Pierw chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy byli z nami i w Szczecinie i w Zielonej Górze - wiedzieliśmy, że Zastal czeka na play-offy już parę lat i zdawaliśmy sobie sprawę jakie ważne jest to dla miasta i dla klubu. Niesamowita walka i seria, pełen szacunek dla Kinga, gdyż każdy mecz był na styku. Myślę, że dla każdego kibica koszykówki w Polsce ta seria przyniosła sporo dobrego grania. Gramy dalej!
Arkadiusz Miłoszewski: Przede wszystkim chciałbym podziękować naszym kibicom za stworzenie nieprawdopodobnej atmosfery. Przypomniały mi się stare lata Zastalu, kiedy byłem asystentem. Jestem bardzo dumny z drużyny, która zostawiła serce na boisku. Chciałbym podziękować drużynie Kinga za całą serię, różnie mógł się potoczyć każdy mecz. Jesteśmy przeszczęśliwi, ten sezon kosztuje mnie bardzo dużo zdrowia, gdyż całą swoją energię wykorzystałem na tę serię. Mamy tydzień, aby się zebrać. Cieszymy się bardzo, że jesteśmy w czwórce najlepszych drużyn ORLEN Basket Ligi, ale zdecydowanie nie powiedzieliśmy najlepszego słowa.
Foto: Tomasz Browarczyk