Śmiało możemy powiedzieć, że było to prawdziwe koszykarskie święto w Zielonej Górze - niesamowita atmosfera, piękna kartoniada i cudowne odśpiewanie hymnu. Niestety znacznie lepsi byli w tym dniu podopieczni Heiko Rannuli, którzy wygrali 79-63.
1. Punktowali
ORLEN Zastal Zielona Góra:
Chavaughn Lewis 14, Patrick Cartier 13, Jayvon Maughmer 12, Jakub Szumert 8, Phil Fayne 5, Miłosz Majewski 4, Filip Matczak 4, Andy Mazurczak 2, Krzysztof Sulima 1, Conley Garrison 0.
Legia Warszawa:
Carl Ponsar 22, DJ Brewton 13, Race Thompson 9, Andrzej Pluta 8, Ojars Silins 7, Michał Kolenda 7, Shane Hunter 6, Maksymillian Wilczek 5, Jayvon Graves 2, Błażej Czapla 0, Wojciech Tomaszewski 0.
2. Wypowiedzi pomeczowe
Carl Ponsar: Najważniejsza rzecz to, że wygraliśmy. Graliśmy razem, bardzo ważne było poprawić naszą obronę i to zrobiliśmy.
Heiko Rannula: Jestem bardzo dumny z mojej drużyny. W hali była dzisiaj świetna atmosfera, godna prawdziwej serii finału play-off. Zagraliśmy bardzo fizycznie, o to nam chodziło. Bardzo chcieliśmy kontrolować obronę i zbiórki. Bardzo się cieszę, że odnieśliśmy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo, ale musimy mieć na uwadze, że Zastal się nie podda.
Filip Matczak: Gratulacje dla Legii za zwycięstwo. Myślę, że musimy spojrzeć na to w inny sposób niż to, że tylko i wyłącznie przez defensywę Legii rzuciliśmy tyle ile rzuciliśmy. Kreowaliśmy sobie pozycję, znajdowaliśmy siebie nawzajem - udawało nam się znaleźć dobre rzuty, brakowało nam skuteczności. W naszych głowach, w poniedziałek musimy być jeszcze bardziej głodni zwycięstwa. Trochę zabrakło nam energii na boisku.
Arkadiusz Miłoszewski: Gratulacje dla Legii, zagrali bardzo solidne zawody. Zabrakło nam skuteczności i spokoju w grze, gdyż wdrożyła się w nasze szeregi nerwowość. Chcieliśmy bardzo szybko pokazać, że chcemy wygrać i szybko zdobywać punkty. Legia to bardzo mądry zespół, który zbyt dobrze gra w obronie. Nie trafiliśmy wielu rzutów, ale to wynikało z tego też, że nie zagraliśmy jak zespół. Obrona nie była najgorsza, przegraliśmy ten mecz atakiem.
Foto: Tomasz Browarczyk