Nie tak miało wyglądać niedzielne popołudnie w hali CRS dla zielonogórzan. Zastalowcy od drugiej kwarty gonili drużynę z Torunia, lecz ostatecznie to Arriva Lotto Twarde Pierniki wywożą z Zielonej Góry dwa punkty do ligowej tabeli. Spotkanie zakończyło się wynikiem 88:90.
1. Punktowali
ORLEN Zastal Zielona Góra:
Chavaughn Lewis 20, Jakub Szumert 18, Conley Garrison 15, Patrick Cartier 12, Jayvon Maughmer 10, Andrzej Mazurczak 8, Marcin Woroniecki 3, Phil Fayne 2, Krzysztof Sulima 0, Dwight Wilson III 0.
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń:
Mateusz Szlachetka 22, Damian Kulig 16, Aleksandar Langović 14, Aljaz Kunc 13, Isaiah Cousins 11, Tayler Pearsons 10, Arik Smith 4, Adam Brenk 0.
2. Wypowiedzi pomeczowe
Mateusz Szlachetka: Gratulacje dla nas, nie był to łatwy mecz. Przyjeżdżaliśmy z nastawieniem, że w Zielonej Górze gra się bardzo ciężko - kibice zawsze są tutaj szóstym zawodnikiem Zastalu. Pokazaliśmy walkę do samego końca, można powiedzieć, że kontrolowaliśmy to spotkanie. Pokazaliśmy ogromną walkę i dobrą obroną wygraliśmy ten mecz. Jesteśmy zadowoleni z tego spotkanie, ale i tak musimy wyciągnąć wnioski, gdyż chcemy wygrać najwięcej meczów ile się da.
Srdjan Subotić: Duże zwycięstwo dla nas. Zawsze bardzo dobrze się tutaj gra - genialna atmosfera i hala do grania. Myślę, że moja drużyna zaczęła ten mecz z dużą wiarą w zwycięstwo i wieloma pomysłami na zdobywanie punktów. W pierwszej kwarcie nie graliśmy dobrze w obronie, lecz w późniejszych częściach meczu broniliśmy zdecydowanie lepiej, co przeniosło się na zwycięstwo.
Conley Garrison: Myślę, że Toruń zagrał bardzo dobre spotkanie, trafiali na bardzo dobrej skuteczności. W końcówce spotkania mieliśmy energię, której brakowało nam w pierwszej połowie, lecz niestety Torunianie zagrali dzisiaj zdecydowanie lepiej.
Arkadiusz Miłoszewski: Zacznę od gratulacji dla zespołu z Torunia. Zagrali bardzo bardzo dobry mecz, w szczególności w ataku - wychodziło im praktycznie wszystko. Byliśmy trochę zaskoczeni trafianiem Mateusza Szlachetki, ale takie mecze też się zdarzają. Myślę, że my graliśmy w drugiej połowie dużo dużo lepiej, w szczególności w obronie. Zabrakło dobrej obrony w drugiej kwarcie, którą przegraliśmy bardzo wysoko, ta kwarta zadecydowała o całym meczu. Dalej uważam, że zespół trenuje zdecydowanie lepiej, może brakuje trochę zimnej krwi. Popełniliśmy dużo błędów w rotacji w obronie. Mieliśmy rzut na zwycięstwo, ale nie przegraliśmy tego spotkania tym rzutem. Według mnie podjęli dobrą decyzję, rzut był oddany z czystej pozycji, ale niestety nie trafiliśmy.
Foto: Tomasz Browarczyk