Przegrywamy we Włocławku [POMECZOWY]

1 godzina temu | 19.04.2026, 15:31
Przegrywamy we Włocławku [POMECZOWY]

Zastalowcy po słabej pierwszej połowie, rzucili się na drużynę Anwilu w drugiej części spotkania, lecz pogoń okazała się nieskuteczna. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego wracają z Włocławka na tarczy, włocławianie wygrywają 79-70.

1. Punktowali:

Anwil Włocławek:

Shaq Buchanan 16, Mate Vucić 14, Michał Michalak 14, Elvar Fridriksson 11, Tyler Wahl 9, Kacper Borowski 7, AJ Slaughter 5, Ife Ajayi 3, Trevon Allen 0.

ORLEN Zastal Zielona Góra:
Andy Mazurczak 14, Chavaughn Lewis 14, Conley Garrison 13, Patrick Cartier 8, Jakub Szumert 8, Marcin Woroniecki 8, Dwight Wilslon III 2, Phil Fayne 2, Miłosz Majewski 1, Krzysztof Sulima 0, Filip Matczak 0.

2. Wypowiedzi pomeczowe

Ronen Ginzburg: Podobało mi się dzisiaj to jak graliśmy, a w szczególności w obronie i na zbiórce. W drugiej połowie przystopowaliśmy w ataku, co spowodowało, że Zastal wrócił do meczu. Musimy popracować jeszcze nad rzutami wolnymi. Bardzo się cieszę również, że kibice tak mocno wspierali nas w dzisiejszym spotkaniu. Musimy częściej grać tak jak w dzisiejszym meczu.

Mate Vucić: Po pierwsze mam nadzieję, że Elvar szybko wróci do zdrowia, gdyż jest on nam bardzo potrzebny. Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze w obronie i w ataku, cieszy nas czwarta wygrana z rzędu. Mam nadzieję, że nasza gra będzie z każdym meczem lepsza oraz podtrzymamy w przyszłości zaangażowanie z dzisiaj.

Arkadiusz Miłoszewski: Gratulacje dla zespołu Anwilu. Było widać, a szczególnie w pierwszej połowie ogromną motywację w ich drużynie. Szczególnie pierwsza połowa nie wyszła w naszym wykonaniu dobrze, ale cieszy mnie to, że wróciliśmy do tego spotkania w drugiej połowie. Cieszę się również, że nie daliśmy się stłamsić i walczyliśmy do samego końca.

Marcin Woroniecki: Był to bardzo istotny mecz dla nas, gratulujemy Anwilowi zwycięstwa. Myślę, że zadecydowała pierwsza połowa, w której Anwil zagrał zdecydowanie lepiej – mocno pchali piłkę do przodu i dobrze bronili.  Drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie lepiej, zbliżyliśmy się nawet na 4 punkty do gospodarzy, lecz nie zdołaliśmy ich przeskoczyć.

Foto: Tomasz Browarczyk

Udostępnij
 
11518808