Pekao S.A. Puchar Polski za nami!

7 godzin temu | 27.02.2026, 11:55
Pekao S.A. Puchar Polski za nami!

Powrót po czterech latach do Pucharu Polski zaliczymy do bardzo udanych! Rozegraliśmy w nim trzy spotkania i zostając do niedzieli przynieśliśmy radość oraz dumę całemu miastu, województwu oraz społeczności kibiców naszego klubu.

Ćwierćfinał Pekao S.A. Pucharu Polski

King Szczecin 88-94 ORLEN Zastal Zielona Góra

King Szczecin: Noah Freidel 17, Nemanja Popović 16, Anthony Roberts 13, Tomasz Gielo 12, Mateusz Kostrzewski 9, Jeremy Roach 9, Przemysław Żołnierewicz 6, Jovan Novak 3, Maximilian Egner 2, Malcolm Dandridge 1.

ORLEN Zastal Zielona Góra: Chavaughn Lewis 25, Patrick Cartier 20, Andrzej Mazurczak 16, Jayvon Maughmer 16, Sagaba Konate 6, Miłosz Majewski 5, Krzysztof Sulima 3, Marcin Woroniecki 3, Phil Fayne 0, Conley Garrison 0. 

Zmagania zaczęliśmy w piątek ćwierćfinałowym spotkaniem z Kingiem Szczecin. Mecz był bardzo zacięty przez całe 40 minut, a dodatkowo przypomnijmy, że graliśmy bez Filipa Matczaka i Kuby Szumerta. Jakby absencji było mało, w trakcie pierwszej połowy ciężkiej kontuzji doznał Sagaba Konate. Po zmianie stron mecz stał się jeszcze bardziej wyrównany — momentami obie drużyny szły łeb w łeb, zdobywając punkty niemal w każdej akcji. Na boisku pojawił się również młody Miłosz Majewski, który zaliczył kapitalną zmianę. W ciągu 3 minut zdobył 5 punktów i dał zespołowi świetną energię. Po dwóch trójkach z rzędu Jayvona Maughmera Zastalowcy dowieźli prowadzenie do końca i wygrali 94:88.

Półfinał Pekao S.A. Pucharu Polski

WKS Śląsk Wrocław 79-86 ORLEN Zastal Zielona Góra

WKS Śląsk Wrocław: Noah Kirkwood 27, Jakub Nizioł 16, Issuf Sanon 15, Stefan Djordjević 13, Błażej Czerniewicz 3, Błażej Kulikowski 3, Angel Nunez 2, Aleksander Wiśniewski 0, Jakub Urbaniak 0, Ajdin Penava 0, Jared Coleman-Jones 0.

ORLEN Zastal Zielona Góra: Chavaughn Lewis 22, Marcin Woroniecki 18, Phil Fayne 17, Conley Garrison 12, Patrick Cartier 7, Andrzej Mazurczak 6, Jayvon Maughmer 4, Krzysztof Sulima 0, Miłosz Majewski 0.

Cała Zielona Góra od sobotniego poranka wyczekiwała wieczornego starcia z WKS Śląskiem Wrocław. Początek spotkania należał do gospodarzy, a dokładniej do Issufa Sanona, który niemal w pojedynkę zdobywał punkty. Zastalowcy odpowiedzieli szybko, a od samego początku dobrze radził sobie Phil Fayne, który przed spotkaniem wygrał konkurs wsadów. W drugiej części meczu Zastalowcy włączyli wyższy bieg, w szczególności dzięki trójkom Marcina Woronieckiego. Nasz obwodowy był zmotywowany, by pokazać się z dobrej strony zza łuku, gdyż przed pojedynkiem z trójkolorowymi minimalnie uległ w konkursie trójek Maksymilianowi Wilczkowi. Po zmianie stron Śląsk rozpoczął swoje natarcie, głównie za sprawą Noah Kirkwooda — autora 27 punktów w całym spotkaniu. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego nie pozwolili sobie jednak nawet na chwilę zwątpienia w awans do finału, co udowodnili, wygrywając 86:79. Kibice wraz z drużyną szaleli na trybunach po końcowym gwizdku, gdyż awansowaliśmy do finału rozgrywek pod egidą Polskiego Związku Koszykówki po raz pierwszy od września 2021 roku, kiedy to mierzyliśmy się ze Stalą Ostrów Wielkopolski w Superpucharze Polski.

Finał Pekao S.A. Puchar Polski

Energa Trefl Sopot 91-67 ORLEN Zastal Zielona Góra

Energa Trefl Sopot: Mindaugas Kacinas 19, Paul Scruggs 16, Szymon Zapała 14, Kenneth Goins 13, Kasper Suurorg 12, Mikołaj Witliński 11, Dylan Addae-Wusu 3, Szymon Kiejzik 3, Szymon Nowicki 0.

ORLEN Zastal Zielona Góra: Jayvon Maughmer 16, Chavaughn Lewis 13, Andrzej Mazurczak 10, Patrick Cartier 10, Phil Fayne 9, Krzysztof Sulima 4, Conley Garrison 3, Miłosz Góreńczyk 2, Miłosz Majewski 0, Marcin Woroniecki 0.

„Po marzenia” - takie hasło mogliśmy słyszeć od zielonogórskich kibiców oraz zawodników przed wielkim finałem Pekao S.A. Pucharu Polski. Wśród wszystkich fanatyków naszego klubu można było wyczuć ogromną ekscytację zbliżającym się starciem z Energą Treflem Sopot. Spotkanie jednak od samego początku kontrolowali gospodarze tego pojedynku. Trafiali na bardzo dobrym procencie, często biegali do kontrataku, co podkreślało ich większą świeżość spowodowaną wolnym piątkiem (Energa Trefl miał dzień przerwy -swój ćwierćfinał rozgrywał w czwartek). Zastalowcy nie poddali się ani przez sekundę. Przez całe spotkanie walczyli, ile mogli, lecz było to za mało na rozpędzoną drużynę z Sopotu.

Chcielibyśmy bardzo podziękować za wsparcie wszystkim kibicom, którzy zjawili się w Sosnowcu, oraz tym, którzy wspierali nas przed telewizorami. Tym turniejem udowodniliśmy, że w pozostałej części sezonu będziemy bardzo groźną drużyną dla każdego przeciwnika. Trzymajcie kciuki za szybkie powroty do zdrowia naszych kontuzjowanych zawodników i do zobaczenia w hali CRS!

Foto: Tomasz Browarczyk

Udostępnij
 
8441016