Niestety, w aktualnym sezonie stolica nie była szczęśliwym miejscem do grania dla podopiecznych Arkadiusza Miłoszewskiego. Po styczniowej porażce z Dzikami Warszawa, tym razem musieliśmy uznać wyższość Legii w stosunku 84-66. Chcielibyśmy bardzo podziękować wszystkim kibicom, którzy pojawili się na Bemowie w sobotni wieczór!
1. Punktowali
Legia Warszawa:
Dominic Brewton 17, Ojars Silins 15, Andrzej Pluta 11, Michał Kolenda 8, Race Thompson 8, Jayvon Graves 7, Carl Ponsar 6, Shane Hunter 6, Wojciech Tomaszewski 3, Błażej Czapla 3, Maksymilian Wilczek 0, Julian Dąbrowski 0.
ORLEN Zastal Zielona Góra:
Chavaughn Lewsi 15, Patrick Cartier 14, Jayvon Maughmer 13, Jakub Szumert 10, Phil Fayne 7, Andrzej Mazurczak 5, Marcin Woroniecki 1, Miłosz Majewski 1, Krzysztof Sulima 0, Conley Garrison 0.
2. Wypowiedzi pomeczowe
Krzysztof Sulima: Gratulacje dla Legii Warszawa. Trzymaliśmy się do połowy spotkania. W trzeciej kwarcie niestety nic nie trafialiśmy, a dodatkowo Legia zebrała wiele piłek w ataku. Niestety przegraliśmy ten mecz, mimo tego, że próbowaliśmy walczyć w czwartej kwarcie.
Arkadiusz Miłoszewski: Gratulacje dla zespołu Legii. Pokazali, że są w dobrej dyspozycji na tym etapie sezonu. Niestety nie dołączyliśmy do ich poziomu, od początku do końca kontrolowali ten mecz. Po pierwszej kwarcie powiedziałem, że wynik wygląda lepiej niż nasza gra, gdyż Legia nie trafiła kilku rzutów. Mieliśmy problem z obroną Brewtona, mówiliśmy sobie, że musimy zdecydowanie lepiej bronić 1 na 1. Bardzo martwi mnie to, że w każdym elemencie gry byliśmy wolniejsi od Legii. Myślę, że musimy wrócić mentalnie do tego, co prezentowaliśmy przed Pucharem i na Pucharze. Nie próbowaliśmy walczyć i szarpać o zwycięstwo do samego końca.
Ojars Silins: Bardzo cieszę się z tego jak zagraliśmy. Zdecydowanie cała nasza gra idzie w dobrą stronę.
Heikko Rannula: Myślę, że dobrze zagraliśmy dzisiaj w obronie - w szczególności w drugiej połowie. Bardzo się cieszę również, że dobrze podeszliśmy do tego meczu mentalnie, ale w dalszym ciągu musimy popracować nad kilkoma szczegółami.
Foto: Piotr Kucza/FotoPyk