GAME 5 finał | Gramy do końca! Piąty mecz dla Legii [POMECZOWY]

3 godziny temu | 18.06.2026, 11:44
GAME 5 finał | Gramy do końca! Piąty mecz dla Legii [POMECZOWY]

Zastalowcy rozgrywali bardzo dobre spotkanie, do przerwy schodziliśmy z prowadzeniem 48:40. Niestety w trzeciej kwarcie, Legia Warszawa włączyła wyższy bieg i zanotowała znakomity run 25-4, który zadecydował o końcowym wyniku. Walczymy do końca, gramy do czterech zwycięstw!

1. Puntkowali

Legia Warszawa:

DJ Brewton 21, Jayvon Graves 13, Shane Hunter 12, Race Thompson 11, Michał kolenda 10, Carl Ponsar 8, Andrzej Pluta 7, Maksymilian Wilczek 2, Matthias Tass 0.

ORLEN Zastal Zielona Góra:

Jakub Szumert 21, Jayvon Maughmer 14, Patrick Cartier 12, Dwight Wilson III 10, Krzysztof Sulima 7, Conley Garrison 6, Chavaughn Lewis 6, Andrzej Mazurczak 4, Filip Matczak 0, Phil Fayne 0.

2. Wypowiedzi pomeczowe

Jakub Szumert: Gratulacje dla Legii. Wyciągnęli mecz, który powinniśmy kontrolować. Zebrali nam zbyt dużo piłek w ataku, w szczególności w czwartej kwarcie. Nie możemy tak dawać się rozpędzać Legii, szczególnie w czwartej kwarcie, gdy przez trzy części meczu kontrolowaliśmy wynik - gra się przez 40 minut.

Arkadiusz Miłoszewski: Gratulacje dla zespołu Legii, wykazali się większą determinacją i wolą walki. Nie szło im, ale wrócili do gry najprostszą rzeczą - biciem się o każdą piłkę i wolą walki. Daliśmy sobie zbierać piłki, stanęliśmy nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Aby wygrywać w finale, aby wygrywać z takim zespołem jak Legia trzeba krwawić, poświęcić się, gryź parkiet i robić wszystko, żeby to wyrwać. My dzisiaj nie wszyscy to zrobiliśmy jak trzeba, dlatego przegraliśmy.

DJ Brewton: Czuję się znakomicie. Świetnie walczyliśmy, bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, ale trzeba pamiętać, że seria się jeszcze nie skończyła.

Heiko Rannula: Po pierwsze, pierwsza połowa w wykonaniu Zastalu była niemalże perfekcyjna. My z kolei w niej graliśmy ospale, a do tego nie trafiliśmy wielu łatwych rzutów. Za drugą połowę jestem bardzo dumny z wszystkich moich graczy. Muszę wyróżnić DJ, który miał świetne momenty w trzeciej kwarcie, Race Thompson swoim wsadem dał nam mnóstwo energii. Wielkie słowa uznania dla naszych kibiców, którzy nieśli nas w ciężkich momentach. Przed nami jeszcze jeden krok, ale wiemy, że czeka nas niesamowicie ciężka walka.

Foto: Tomasz Browarczyk

Udostępnij
 
6793504