To nie był sen! ORLEN Zastal po pięciu latach przerwy wraca do finału ORLEN Basket Ligi. W półfinałowym meczu numer 3, podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego pokonali AMW Arkę 96:89. Szczególne podziękowania kierujemy w stronę każdego kibica, który był obecny w hali CRS czy przed telewizorem - to również jest Wasz sukces!
1. Punktowali
ORLEN Zastal Zielona Góra:
Conley Garrison 25, Patrick Cartier 14, Andy Mazurczak 13, Jayvon Maughmer 12, Jakub Szumert 10, Chavaughn Lewis 10, Dwight Wilson III 8, Krzysztof Sulima 2, Filip Matczak 2.
AMW Arka Gdynia:
Mike Okauru 30, Luke Barrett 15, Jarosław Zyskowski 13, Kamil Łączyński 12, Einaras Tubutis 11, Milan Barbitch 3, Adam Hrycaniuk 3, Kresimir Ljubicić 2, Jakub Garbacz 0.
2. Wypowiedzi pomeczowe
Einaras Tubutis: Zaczęliśmy źle, zupełnie bez energii. Udało nam się później wrócić do meczu, ale niestety nie udało się wygrać spotkania.
Mantas Cesnauskis: Gratulacje dla Zastalu z okazji awansu do finału, życzę im pwoodzenia w nim. Jestem dumny z moich zawodników, mieliśmy trochę problemów zdrowotnych. Ostatnie spotkanie odczuliśmy bardzo mentalnie, taka przegrana zawsze boli. Było widać, że na początku spotkania mieliśmy to w głowach, lecz wróciliśmy kilka razy na kilka punktów straty. Mieliśmy swoje szanse, ale Zastal jest teraz w bardzo dobrej formie, dodatkowo pomógł im wspaniały doping 5000 kibiców. Mieliśmy również swoje problemy, Barbitch miał problemy żołądkowe. Pokazaliśmy dobrą twarz, odpoczniemy i będziemy gotowi walczyć o brązowy medal.
Dwight Wilson III: To było świetne spotkanie. Zawsze kiedy hala jest tak wypełniona i doping jest taki rewelacyjny gra się znakomicie. Bardzo chcieliśmy zakończyć tę serię, gdyż kilka lat Zastalu na takim etapie rozgrywek nie było. Robimy to nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla kibiców i miasta, aby wróciła ta kultura grania jak w przeszłości. Dziękuję kibicom, dziękuję Bogu. Jak gramy razem jako drużyna to tak to właśnie wygląda.
Arkadiusz Miłoszewski: Zacznę od tego, że wziąłem Dwighta na konferencję, gdyż nie było do końca pewne czy zagra on dzisiaj. Dopiero dzisiaj rano dołączył do nas na treningu, przed samym meczem podszedł do mnie i powiedział, że chce zagrać i spróbować pomóc drużynie - wszyscy widzieliśmy jak zagrał. Zaczęliśmy mecz z dużego pułapu, lecz im dalej w mecz tym więcej nerwowości wkradło się w nasze szeregi, zaczęliśmy grać indywidualnie. Jako trener szukałem cały czas kto może wziąć ciężar gry na siebie i znalazłem, Conley kolejny raz poprowadził nas do zwycięstwa, za co należą mu się duże ukłony. Emocjonalnie był to najcięższy mecz dla nas, była na nas presja, ale bardzo się cieszę, że sobie z nią poradziliśmy. Kuba Szumert również w odpowiednim momencie dostarczył bardzo ważne punkty. Idziemy dalej! Nieprawdopodobne i niesamowite jest to co się działo na trybunach. Myślę, że pozostałe hale mogą się uczyć kultury kibicowania od naszych fanów, byłem pod wielkim wrażeniem jak AMW Arka została przywitana. Jestem dumny z tego jak ich powitali i jak kibicowali nam w dzisiejszym spotkaniu.
Foto: Tomasz Browarczyk