GAME 1 finał | Pierwszy mecz dla ORLEN Zastalu! Chavaughn Lewis! [POMECZOWY]

6 godzin temu | 09.06.2026, 01:10
GAME 1 finał | Pierwszy mecz dla ORLEN Zastalu! Chavaughn Lewis! [POMECZOWY]

Obejmujemy prowadzenie w finałowej serii przeciwko Legii Warszawa! Po bardzo zaciętym pojedynku, Zastalowcy pokonali podopiecznych Heiko Rannuli 77-74! 

1. Punktowali

Legia Warszawa:

Jayvon Graves 28, Michał Kolenda 10, Andrzej Pluta 7, DJ Brewton 7, Ojars Silins 7, Carl Ponsar 7, Mathiass Tass 5, Maksymillian Wilczek 3, Wojciech Tomaszewski 0, Shane Hunter 0.

ORLEN Zastal Zielona Góra:

Chavaughn Lewis 15, Jayvon Maughmer 15, Jakub Szumert 14, Andy Mazurczak 11, Patrick Cartier 10, Dwight Wilson III 5, Krzysztof Sulima 4, Filip Matczak 3, Conley Garrison 0.

2. Wypowiedzi pomeczowe

Andrzej Pluta: Ciężki mecz, Zielona Góra weszła dobrze w mecz, byli bardzo agresywni. Wydaje mi się, że nie odpowiedzieliśmy dobrze na ich poziom fizyczności. Popełniliśmy sporo błędów i troszeczkę zabrakło skuteczności z naszej strony. To dopiero pierwszy mecz, będziemy gotowi na mecz numer 2. Mam nadzieję, że pojedziemy do Zielonej Góry z bilansem 1:1.

Heiko Rannula: Gratulacje dla Zastalu, zagrali bardzo dobre spotkanie. Myślę, że dzisiejszy mecz rozegrał się na zbiórce. Zabrakło nam skuteczności i przegraliśmy zbyt dużo pojedynków 1 na 1. W drugiej połowie nie graliśmy jako drużyna. Musimy zrozumieć, że gramy przeciwko bardzo dobrej drużynie, nie popełniają oni dużo błędów. Musimy być lepsi.

Chavaughn Lewis: Jestem szczęśliwy z wyniku oraz z tego, że jako drużyna możemy wejść na boisko w finałach i pokazać na co nas stać. To był mecz wzlotów i upadków. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć swoje momenty i cieszę się, że dobrze je wyegzekwowaliśmy. 

Arkadiusz Miłoszewski: Koszykówka jest grą błędów, kto popełni ich mniej to wygrywa. Nie wiem czy popełniliśmy ich mniej niż Legia, natomiast wygraliśmy. Myślę, że pokazaliśmy charakter i fizyczną obronę. Nie ustrzegliśmy się błędów, Legia dobrze wykorzystywała nasze błędy na short-cucie i przy ucieczkach za plecy. Dobrą pracę zrobiliśmy przeciwko Andrzejowi Plucie, można się spodziewać podobnej w środę. Nie wszystkich da się zatrzymać, Graves zagrał dzisiaj fenomenalne zawody. Ostatnie sekundy decydowały o zwycięstwie, ale tak jak powiedziałem - koszykówka to gra błędów i czasami niecelne spod kosza też się zdarzają. Finalnie cieszymy się z wygranej. Spełniliśmy cel minimum, ale dalej będziemy bardzo głodni, aby wygrać mecz numer 2.

Foto: Tomasz Browarczyk

Udostępnij
 
7400360