Andy Mazurczak: Zrobimy wszystko, aby Zielona Góra była dumna z naszych wyników

2 tygodnie temu | 01.08.2026, 18:22
Andy Mazurczak: Zrobimy wszystko, aby Zielona Góra była dumna z naszych wyników

Czas sprawdzić, co u Kapitana! Andy Mazurczak offseason spędza w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Chicago. Aktualnie przygotowuje się do nowego sezonu, łapie chwile oddechu oraz - jak sami zobaczycie - nie może już się doczekać przyszłych rozgrywek. Miłego czytania!


Miłosz Rataj: Cześć Kapitanie! Opowiedz nam trochę jak spędzasz okres wakacyjny, udało się Tobie znaleźć czas, aby pojechać na wakacje?

Andy Mazurczak: Po finałach spędziłem trochę czasu w Polsce, a następnie pojechałem do Chicago, aby spędzić czas z rodziną i znajomymi, których nie widziałem przez cały rok. Bardzo lubię ten okres w roku - spędzam dużo czasu na siłowni i na hali. Udało mi się też pojechać na wakacje do Nowego Jorku z dziewczyną. Mogę zdradzić, że był to dla mnie wyjątkowy czas, ponieważ się zaręczyliśmy!

MR: W social mediach mogliśmy zauważyć, że odwiedził Ciebie w Chicago Patrick Cartier, chciałbyś zdradzić co wspólnie robiliście?
AM: Tak, widziałem się z Patem! Pochodzi z Milwaukee, które znajduje się około 1,5 godziny drogi od Chicago. Napisał do mnie z propozycją spotkania i wspólnego treningu z moim trenerem przygotowania motorycznego ze Stanów Zjednoczonych, który przyjechał do Zielonej Góry na ćwierćfinały z Kingiem Szczecin. Wspólnie potrenowaliśmy, a później spotkaliśmy się jeszcze poza halą.

MR: Wracamy po 8 latach do europejskich rozgrywek FIBA! Jak zapatrujesz się na rozgrywanie dwóch meczów w tygodniu w zbliżającym się sezonie?
AM: Baaaardzo się cieszę, że zagramy w FIBA Europe Cup. Gdy byłem w Zastalu po raz pierwszy, również rozgrywaliśmy dwa mecze w tygodniu i uważam, że to świetna sprawa dla klubu. Wymagania będą bardzo duże, ale możliwość rywalizacji z drużynami z innych krajów bardzo mnie motywuje. Będziemy mieć mniej czasu na treningi, co oznacza, że będziemy musieli szybciej się zgrywać, lepiej rozumieć się na boisku i budować chemię podczas meczów. To bardzo ciekawy puchar i zrobimy wszystko, aby zaprezentować się w nim z jak najlepszej strony.

MR: Jak w takim razie oceniasz naszą grupę?
AM: Grupa jest ciekawa, a polscy kibice mogą kojarzyć kilka zespołów. Bardzo fajnym wydarzeniem będzie również pojedynek z Andrzejem Plutą i jego Gironą. W Levicach gra Tahlik Chavez, a drużynę z Węgier prowadzi Mikko Larkas. Myślę, że wszystko jest możliwe. Zrobimy wszystko, aby Zielona Góra i cała Polska były dumne z naszej gry i wyników. Będziemy walczyć o jak najwięcej zwycięstw, aby dostarczyć wszystkim w klubie i w mieście jak najwięcej radości.

MR: Masz jakiś mecz na który w FIBA Europe Cup czekasz najbardziej?
AM: Nie mam jednego spotkania, na które czekam najbardziej. Sama gra w FIBA Europe Cup bardzo mnie motywuje. Dużym atutem tych rozgrywek jest fakt, że grupy są bardziej liczne - widać, że z roku na rok ten puchar się rozwija. Tak jak wspominałem, bardzo cieszę się z samego faktu, że będziemy występować w Europie, i zrobimy wszystko, aby dostarczyć Wam jak najwięcej radości.

MR: Porozmawiajmy o nowych zawodnikach. Podpisaliśmy umowę z Kuba Galewskim. Wielu ekspertów bardzo się cieszy z faktu, że trafia do nas ze względu na osobę trenera Miłoszewski oraz Ciebie, jak zapatrujesz się na współpracę z Kubą?
AM: Jestem ogromnym fanem Kuby! Śledzę go od kilku lat i oglądałem wiele jego meczów. Wszyscy wiemy, że to bardzo dobry zawodnik z ogromnym potencjałem. Cechuje go również duży spokój w grze, a nie każdy to potrafi. Nie tylko ja, ale cała drużyna zrobi wszystko, aby czuł się u nas dobrze i pewnie. To nie jest jednak tak, że tylko my pomożemy jemu - jestem przekonany, że on również bardzo pomoże całej drużynie. Nie mogę się doczekać współpracy z nim na treningach i podczas meczów.

MR: Nie ma co ukrywać, kibice nie mogą się doczekać Twoich akcji dwójkowych z Veljko czy Janem, co powiesz o tych dwóch zawodnikach?
AM: Mam tak samo - też nie mogę się doczekać wspólnych akcji z nimi. Pamiętam, jak oglądałem mecze Zastalu dwa lata temu. Od razu zauważyłem, że Veljko jest bardzo doświadczonym i mądrym zawodnikiem. Widać, że świetnie porusza się po boisku i potrafi stworzyć przewagę nie tylko dla siebie, ale również dla swoich kolegów z drużyny. Jan z kolei jest bardzo dynamicznym zawodnikiem - szybko biega i bardzo często kończy akcje wsadami. Obaj grali już w Zastalu, więc myślę, że kibice dobrze wiedzą, czego mogą się po nich spodziewać. Jestem przekonany, że nasze akcje dwójkowe przyniosą drużynie wiele dobrego i niejednokrotnie poderwą kibiców z miejsc.

MR: Do startu przygotowań zostało coraz mniej czasu, więc powiedz jak ogólnie zapatrujesz się na sezon 2026/27?
AM: Całe rozgrywki zapowiadają się bardzo ciekawie, zresztą podobnie jak poprzedni sezon. Na pewno czeka nas wiele niespodzianek i świetnych meczów. Myślę, że poprzedni sezon pokazał, jak wyrównana jest ta liga - każdy może wygrać z każdym. Nie oszukujmy się, wszyscy kibice czekają na rozpoczęcie sezonu, bo wszyscy wiemy, że polska liga to najlepsza liga na świecie!

MR: Na sam koniec zostawiam Tobie miejsce na słówko do kibiców, co chciałbyś im przekazać przed nadchodzącym sezonem?
AM: Myślę, że Wy, tak samo jak ja, nie możecie doczekać się startu sezonu. Mam nadzieję, że nadchodzące rozgrywki przyniosą nam tyle samo, a może nawet więcej emocji niż minione. Mam nadzieję, że dobrze spędzicie wakacje i naładujecie baterie, ponieważ wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że zawsze dajecie z siebie wszystko podczas naszych meczów. Wierzę, że wygramy w nadchodzących rozgrywkach wiele spotkań - zarówno u siebie, jak i na wyjeździe - oraz że hala CRS ponownie będzie wypełniać się do ostatniego miejsca. Do zobaczenia w najpiękniejszej hali w Polsce! Hej Zastal Kosz!

Foto: Tomasz Browarczyk


Udostępnij